Strona Janusza Szczepanka
<<
this side in English
<<
this side in Japanese
<<
diese Seite auf
deutsch
MIECZYSŁAWIE i TADEUSZOWI LESZKO
Oto ja:

Prawda, że uroczy ze mnie bobas :)
No może to nie jest bardzo aktualne zdjęcie, ale zawsze coś. Tak w ogóle to moja pierwsza strona, więc nie ma co się dziwić, że jest, jaka jest.
-gramatyka języka hiszpańskiego - angielsko - polska
- a tu znowu jest coś dla miłosników języka japońskiego
Oto link do super strony o języku japońskim pani Namiko Abe >>http://japanese.about.com/
Oto skróty do stronek internetowych dotyczących naszej sekcji AIKIDO -aaipolska, seidokan dojo.
- dla aikidoków mały słowniczek terminów - po japońsku.
A tędy zajdziesz na mój uniwerek :) Warmińsko - Mazurski w Olsztynie.
Zaś w tym miejscu jest coś o moich okolicach: Warmia i Mazury
Ponieważ interesuję się strasznie starożytnym Egiptem polecam zabawną stronkę :)))))))) o mumifikacji.
Super program do grafiki 3D - POV-Ray
-
odwiedziny :-,
A tu masz statystykę strony otwartą od początku września 2002 roku :
Na razie to tyle. Cze wam. Pozdrowienia dla znajomych z kraju i zagranicy ;)
KORAB AGAPE
Obecność miękka jak piórko
Wleciała dźwiękiem w me ucho.
Serce zadrżało z przejęcia
Nagle dotknięte otuchą.
Poczuwszy wiatru dotknięcie
Zamarłem w oczekiwaniu,
Któż to zawitał w me progi
Gdy marzę o mym kochaniu.
Wiatru to było westchnienie,
Co w te gorące wieczory,
Zsyła nam ukojenie
Całując usta strudzonych.
Myśl we mnie piękna zakwitła,
Pieśni i ballad twórczyni,
By to uczucie przekazać,
Aby nie zgniło w dnie skrzyni.
Otwarłszy okno z nadzieją
Wpuściłem podmuch radości
I wtem do serca z rozkoszą
Wleciał w nie Anioł z ciemności.
Z lęku powstałą piosenka,
Anioł zaśpiewał ją w chmurze.
Z miłości promienie złudzeń
Spłynęły deszczem w kałuże.
Ulewo wiatru ty siostro,
Co łez nie skąpisz dla kwiatu,
Sprowadź w mój umysł te myśli,
Abym mógł oddać je światu.
A Ty mój Stróżu – Aniele,
Posłańcu wielkiej miłości,
Zanieś je pędem w przestworza,
By nie zaznały skromności.
Zamknąłem oczy i czekam,
A czas tak płynie w oddali.
Tu się zatrzyma na chwilę,
Tam moment Muzy swe chwali.
Ujrzałem nagle w tej ciszy
Statek płynący z mgieł mroku,
Co się wynurzył na fali,
Jak kropla rosy na oku.
Żaglem jego ten papier,
Masztem pióro w mej dłoni,
Kadłubem myśl zanurzona
W otchłani serca, krwi toni.
Głębiny mórz przemierzywszy
Wniosłem go w nieba błękity,
Aby mógł osiąść na brzegu
Tam gdzie Twych piersi są szczyty.
12 lipca 2005